Strona Główna "Ostoja"
Forum dla myśliwych i sympatyków łowiectwa

FAQFAQ  SzukajSzukaj  MapaMapa  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Galeria zdjęćGaleria zdjęć  Chat  DownloadDownload
 

Poprzedni temat «» Następny temat
Na ratunek lasom!
Autor Wiadomość
Czarny zwierz 
Podłowczy portalu


Status PZŁ: Stażysta
Okręg PZŁ: Katowice Siemianowice Śl.
Imię: Damian
Nazwa koła łowieckiego: Cis nr.45 w Gliwicach
Pomógł: 2 razy
Wiek: 17
Dołączył: 28 Mar 2007
Posty: 2471
Skąd: Sośnicowice
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 13:25   Na ratunek lasom! Przygotuj dokument do druku.

20 maja w Spytkowicach koło Nowego Targu, leśnicy, parlamentarzyści, samorządowcy i przedstawiciele wspólnot leśnych będą rozmawiać o skutecznych sposobach powstrzymania spustoszenia, jakie w lasach świerkowych w Karpatach Zachodnich wyrządza kornik drukarz. Głównym tematem konferencji „Zagrożenia lasów karpackich na przykładzie Powiatu Nowotarskiego”, będzie egzekwowanie właściwego utrzymania stanu sanitarnego w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa. Leśnicy chcą przekonać parlamentarzystów do zajęcia się tym problemem, poprzez ustanowienie prawa pozwalającego na skuteczna walkę z kornikiem.

Od kilkunastu lat wymierają świerkowe lasy Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Trwa walka leśników katowickich o uratowanie tego, co jeszcze można. Problem – chociaż nie w takim stopniu – jest także w Małopolsce. Najbardziej narażone na wymieranie są lasy w nadleśnictwach Nowy Targ, Limanowa, Krościenko, Myślenice, bowiem tutaj występują duże obszary litych świerczyn. Tutaj również występuje ogromne rozdrobnienie własności lasów niepaństwowych. W nadleśnictwie Nowy Targ jest ponad 500 tys. działek należących do kilkudziesięciu tysięcy właścicieli. Leśnicy nie mają żadnych szans na wyegzekwowanie od nich systematycznego usuwania zaatakowanych przez kornika drzew, a tylko takie działanie może powstrzymać drukarza.

Las umiera

Każdego roku odbywają się narady robocze starostów (w myśl ustawy o lasach starostowie sprawują nadzór nad lasami niestanowiącymi własności Skarbu Państwa), z leśnikami. Po ostatnim spotkaniu w Starostwie Nowotarskim stwierdzono, że potrzebna jest wspólna kampania informacyjna skierowana zarówno do prywatnych właścicieli, jak i parlamentarzystów, którzy stanowią prawo. Celem konferencji „Zagrożenia lasów karpackich na przykładzie Powiatu Nowotarskiego”, jest zwrócenie uwagi na problemy związane z nadzorem nad lasami niestanowiącymi własności Skarbu Państwa, przede wszystkim lasami w których dominuje świerk. - Postępujący rozpad litych świerczyn w Karpatach, bez podjęcia skutecznych działań, może doprowadzić do takiego stanu, jaki w latach 80. XX wieku miał miejsc w Sudetach, a obecnie w Beskidzie Sądeckim – mówi Roman Latoń, nadleśniczy nadleśnictwa Nowy Targ.

Trzeba zmienić prawo

Konferencja ma na celu przyśpieszenie prac nad zmianą ustawy o lasach oraz wprowadzenia do niej rozwiązań dotyczących nadzoru nad lasami prywatnymi. - Konieczne jest przygotowanie programów wspierających właścicieli lasów prywatnych i zachęcających ich do przebudowy składu gatunkowego lasów świerkowych. Chodzi także o możliwość wyegzekwowania od prywatnych właścicieli, by na bieżąco usuwali z lasów świerki zaatakowane przez kornika. Ratowanie takich drzew nie jest możliwe, a pozostawienie ich w lesie zagraża sąsiadującym drzewom – mówi Roman Latoń.

Obecnie jedna sadzonka kosztuje 40-50 groszy. Na jeden hektar potrzeba ok. 6 tys. takich sadzonek, co daje kwotę ok. 3 tys. zł. W Powiecie Nowotarskim jest blisko 40 tys. hektarów lasów prywatnych, w przeważającej mierze świerkowych. Obniżenie cen sadzonek może być zachętą dla prywatnych właścicieli do przebudowy drzewostanów.

Historyczny błąd w sztuce

Kilkaset lat temu świerk był gatunkiem występującym w polskich lasach górskich w mniejszości. Karpaty i Beskidy porastała puszcza jodłowo-bukowa. Ze względów ekonomicznych (świerczyny szybko rosną, po 70 latach można uzyskać z jednego hektara 700 m.sześc. drewna, na jodłę trzeba czekać 120-140 lat!), zaczęto go sadzić w górach w XIX wieku. Nasiona kupowano w całej Europie, więc do Polski trafiły świerki z Alp czy Transylwanii. Z czasem okazało się, że patrzenie na przyrodę z czysto ekonomicznego punktu widzenia było ogromnym błędem! Sztucznie posadzone świerki nie radzą sobie w naszych warunkach klimatycznych. Chorują, bowiem szkodzą im anomalia pogodowe: suche, gorące lata, wichury. Osłabione, stały się idealnym żerem dla korników.

Zagłodzić kornika

Leśnicy próbują powstrzymać plagę. W lasach można się natknąć np. na specjalne pułapki - czarne skrzynki zawierające feromony, którymi wabi się szkodniki. Jednak, by spróbować powstrzymać korniki, trzeba regularnie wycinać zaatakowane świerczyny i zastępować je odporniejszym lasem mieszanym.
W lasach państwowych taka wycinka prowadzona jest regularnie. Każde drzewo zaatakowane przez kornika jest wycinane, korowane i wywożone z lasu. Kora jest niszczona. W ten sposób likwiduje się ich naturalne żerowisko. Gorzej jest z prywatnymi właścicielami, do których należy aż jedna trzecia beskidzkich lasów. Ogromny problem mają z tym leśnicy w Nadleśnictwie Nowy Targ. - U nas aż 40 tys. hektarów lasów to prywatna własność. Jeśli właściciele nie będą z nami współpracować, trudno będzie walczyć z kornikami i uratować świerczyny przed zamieraniem – mówi Krzysztof Faber, Starosta Powiatu Nowotarskiego.

Akcja informacyjna

Można prawnie zmusić właściciela lasu do wycięcia chorych drzew. Taką decyzję wydaje starosta, ale załatwienie wszystkich formalności wymaga czasu. A kornik nie czeka na dopełnienie procedury i nie potrzebuje dokumentów, by pokonać granice pomiędzy lasem prywatnym, a państwowym. Jego cykl rozwojowy trwa zaledwie sześć tygodni. A to oznacza, że para korników przy sprzyjających warunkach może rocznie wypuścić w świat 300-500 nowych osobników. Dlatego leśnicy wykorzystują różne sposoby na przekonanie właścicieli lasów prywatnych, by usuwali zaatakowane świerki. Rozdają ulotki informacyjne, organizują spotkania robocze, proszą o pomoc księży, którzy nawołują z ambon do ratowania lasów.
- Próbujemy również dotrzeć do właścicieli lasów i wytłumaczyć im, że je stracą, jeśli natychmiast nie podejmą skutecznych działań – mówi Roman Latoń. – Ta konferencja jest kolejnym krokiem – dodaje.

Darz Bór!
Zdzisława Kot-Malinowska
Rzecznik prasowy
RDLP w Krakowie
_________________
...to nie Ziemia jest własnością człowieka. To człowiek jest własnością Ziemii...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
czat ikona Kto jest na czacie:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania
Miesięcznik Brać Łowiecka

Strona wygenerowana w 2.18 sekund. Zapytań do SQL: 10