PiotrS
Status PZŁ: Myśliwy
Imię: Piotr Pomógł: 3 razy Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 127 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 09:37
Kuba - nie bądź złośliwy - chłopak zrobił literówkę a Ty mu tak…. bee
Jelonek - mnie to bardzo cieszą takie posty, że młody chłopak zaczyna pisać o tym, iż przygodę chce rozpocząć z dość dużym kalibrem, nie czyni prób zostania snajperem, jest świadomy ewentualnego błędu etc. – od razu to się czuje, że taka osoba dość dobrze wie, czego chce chociażby z tego powodu, że ma z tym kontakt, na co dzień.
No do sedna:
Po pierwsze posty typu „do jeleni nie będzie strzelał” nie mają tu racji bytu, ponieważ broni nie zmienia się, co roku (owszem są wyjątki), a i w pierwszym roku odstrzał na łanię można dostać (przypominam, że łania to też jeleń)
Po drugie – wraz ze „wzrostem” kalibru masa broni ma kolosalne znaczenie, – czym cięższa tym strzał przyjemniejszy (chyba, że ktoś ma masochistyczne zapędy wtedy niech sobie wyjmie z osady i tak strzela) – a ta tikka jest naprawdę leciutka i w tym kalibrze nie patrząc już na to czy kopie czy nie, (bo koń kopie) trzeba wiedzieć jedno – strzał bardzo „podbija” lufę do góry i jak dla mnie to jest już dyskomfort – to wszystko musi grać – a jak na strzelnicy byś sprawdził i uznał coś mi tu … nie gra to trza szukać innej – przyzwyczaić się można do twardego mniej lub więcej spustu, wypracować skład itp., ale nad podbiciem lufy w takiej lekkiej broni będzie ciężko zapanować, a to bardzo wielki minus przy pędzonych i nie tylko.
Po trzecie – jak już nie jesteś snajper – a to wywnioskowałem i bardzo to mi się w Tobie podoba; to może zastanów się nad kniejówką taką np.: 9,3x74R i śrucik plus może wymienne lufki gładkie i piękny sprzęcik praktycznie na wszystko, co w łowisku jest….
Po czwarte – wiosną w każdym kole jest akcja „przystrzelanie” – jedź z myśliwymi i poproś – toż przecież każdy Ci da strzelić – będziesz miał porównanie; jak zaproponuje ze trzech strzelić w tym samym kalibrze – też strzelaj – tylko zwróć uwagę, jaka broń:
ma amortyzator?, czy nie ma?, jaka masa własna broni w odczuciu „na oko” i która z nich jak „oddaje” - wówczas będziesz miał ogólny pogląd, co można zrobić, aby strzał był przyjemniejszy, a skoro można dla tego samego kalibru to i można również niwelować różnicę pomiędzy różnymi kalibrami.
Status PZŁ: Myśliwy
Imię: Kuba Pomógł: 2 razy Wiek: 25 Dołączył: 26 Lis 2007 Posty: 551 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 10:17
PiotrS napisał/a:
Kuba - nie bądź złośliwy
przeciez nie jestem złosliwy cos trzeba pisać
_________________ kuba
Jelonek
Status PZŁ: Stażysta
Wiek: 27 Dołączył: 04 Mar 2008 Posty: 6
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 13:23
Dyięki PiotrS za wypowiedź
Masz rację że najłatwiej postrzelać sobie z tego kalibru ale tu się pojawia problem bo u mnie w kole z tego co wiem to chyba jest jedna 9 w półautomacie też chłop niedawno kupił sobie na zbiorówki ( ale on inaczej stoi finansowo i sobie może na to pozwolić bo główną ma w innym kalibrze) ,muszę dokładniej poszukać a jak nie u mnie to może w jakimś sąsiednim kole coś znajdę
Mówisz że titkka jest za lekka 2,8 kg (bez lunety) to ile powinien karabin ważyć do takiego kalibru? Czy rodzaj lunety bardzo wpłynie na ciężar. Planuje kupić jeśli starczy mi pieniędzy Schmidt & Bender 2,5-10 x 56 z podświetleniem a jeśli nie to Docktera takiego samego
PiotrS
Status PZŁ: Myśliwy
Imię: Piotr Pomógł: 3 razy Dołączył: 18 Maj 2007 Posty: 127 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 14:31
Masa broni w tym kal. wg moich "na oko" obliczeń (sprawdzę gdzieś w domu w szpargałach mam takie tam wyliczonka), to jakieś nie mniej niż 3,3 kg - z tym, że rozłożona równomiernie - no może z lekkim naciskiem na cięższą lufę (ciężkie lufy ciężko jest "wybić" do góry).
Pozdrawiam
Anton-a8
Status PZŁ: Myśliwy Pomógł: 1 raz Dołączył: 06 Mar 2008 Posty: 3
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 21:19
Witam!!!
Ja tak jak można dorzucę skromnie 8x57IS. Oczywiście posiadając ten kaliber nie będziesz modny ale jestem prawie pewny, że za to będziesz zadowolonym ze swojej broni myśliwym . Wybór amunicji bardzo duży, przyjemny w strzelaniu, daje ładną farbę jedyna wada to chyba tylko to, że na 1milę to z tego raczej nie postrzelasz ale czy ma to u nas jakieś znaczenie
Pozdrawiam DB
McKupiec
Status PZŁ: Myśliwy
Okręg PZŁ: Skierniewice Pomógł: 7 razy Dołączył: 01 Sty 2008 Posty: 121
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 20:46
Ad. Anton-a8 .
Masz wiele racji . Na moje oko to cała ta giganomania to moda . Jak tak dalej pójdzie to do celów łowieckich stosować będziemy kalibry stosowane dzisiaj przez armię w WKM . Te to dopiero skutecznie obalają !!!
Anton-a8
Status PZŁ: Myśliwy Pomógł: 1 raz Dołączył: 06 Mar 2008 Posty: 3
Wysłany: Pią Mar 07, 2008 22:20
Ad. McKupiec
Wg mnie to z ty doborem kalibrów to jest torochę inaczej-jak ktoś powiedział: nie ma złych kalibrów. Każdy niech strzela z czego chce i z tego co mu sprawia przyjemność. Tylko w tym wszystkim nie mozna zapominać, że mało który z nas, bedąc pod wpływem emocji związanych z polowaniem, nie popełnia błędów a mniejsze kalibry się za to szybko mszczą i psy się nie nudzą. W lowisku gdzie dużo jest zwierzyny grubej zapas mocy się przydaje. Pewnie są ludzie którym na wszystkie rodzaje zwierzyny wystarczy .223R ale ilu ich jest Dotychczas miałem 7x64 i muszę powiedzieć, że przy strzelaniu do dzików i jeleni ten kaliber nie wybacza błędów. Obecnie przesiadam się na 8x68S w repetierze i 9,3x62 w automacie. Jeżeli dla kogoś to za mocne przeżycia to niech sobie kupi np. ,30-06 (który moim skromnym zdaniem też daje zdrowo po uszach)- ale przynajmniej będzie posiadaczem kalibru jednego z tych słusznych
kepa79
Status PZŁ: Myśliwy
Okręg PZŁ: Ciechanów
Imię: Szymon Pomógł: 1 raz Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 5
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 16:03
Jest jeszcze jedna sprawa o której nikt do tej pory nie pisał...
Jesteś młodym myśliwym i dopiero zaczynasz polować, prawdopodobnie nie jesteś jeszcze zbytnio ostrzelany i tu może pojawić się problem przez wielu nie zauważany i przez wielu ignorowany. Mianowicie przy silnych kalibrach na "starcie" myśliwy może czasami dostać odruchu bezwarunkowego cofania głowy przy strzale, powoduje to niecelne strzały, a wada ta pozostaje na lata (chyba ze sie za nią weźmiemy np treningiem z mniejszym a nawet bardzo małym kalibrem). Wada ta nie pojawia sie raczej u osób ostrzelanych, choć nie jest to reguła.
Wiem co pisze bo miałem ten problem zaczynając polować z 9,3*74R, teraz z niego strzelam i nie mam z tym problemu, ale to wymagało troszkę pracy.
Podsumowując łowisko w którym polujesz nie wymaga, moim skromnym zdaniem, tak dużego kalibru, choć uważam ze jest to bardzo dobry kaliber na zbiorówki. Pomyśl jeszcze nad tym wiem że Ci sie powoli "pali pod nogami" ale może warto zastanowić sie nad czymś mniejszym, bardziej uniwersalnym, a kupno "armaty" jak niektórzy piszą zostawić na potem.
Tak czy inaczej życze sukcesów i zadowolenia z wyboru. pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum